niedziela, 2 grudnia 2012

Balsam dla duszy.



Miałam przyjemność być wczoraj na koncercie :-). Jakiś czas temu urzekła mnie Imany, refleksyjna dziewczyna, żywy dowód na to, że warto mieć marzenia. Jej babcia wyszła za mąż...w wieku 9 lat, mama też nie miała łatwego życia...
I oto stała tam przed nami, z bagażem rodzinnych doświadczeń, zachwycając wszystkich cudownym, głębokim głosem.
 "Imany" znaczy wiara...
Co dają mi koncerty? Myślę, że  jakiś szczególny rodzaj wolności i poczucia "tu i teraz". To właśnie jedna z tych chwil, gdy czujesz się naprawdę szczęśliwy. Bez kalkulacji, tak po prostu. Muzyka grana w klubie jest dla ludzi, którzy przyszli tam tylko dla niej...Tu nie ma osób "przypadkowych". Wspaniała atmosfera i wszyscy spijają każdą nutę z jej ust.
Bosko :-).
Pomyślcie. Wydajemy pieniądze na rzeczy materialne. Panie - włosy, paznokcie, ubrania, Panowie - gadżety, "sprzęty" i inne. Wciąż jednak zbyt mało inwestujemy w duszę. Omiatamy po wierzchu,..a. co ze "środkiem"?
Dbajmy o to, by czasem ją "otulić". I przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy.  Jeśli będziemy o tym pamiętać, to nawet kiedy, w natłoku zajęć  gdzieś zgubimy "siebie" -  jeden taki koncert i wszystko odrodzi się na nowo.
Jak w miłości :-).
Posłuchajcie tylko: Imany - Pray for Help


www.efekt-motyla.eu 

środa, 28 listopada 2012

Okinawa Story.

Dziś proponuję ciąg dalszy historii o "ludach długowiecznych", czyli Okinawa Story ;-). Jest to opowieść o mieszkańcach maleńkiej wysepki, położonej na Ocenie Spokojnym. Nie uda mi się jej przedłożyć lepiej, niż to zrobiła autorka artykułu :

 http://urodaizdrowie.pl/dieta-okinawa-sekret-dlugowiecznosci 
 
Dlaczego wciąż zamęczam Was tego typu historiami? Chyba dlatego, żebyście uwierzyli w swoją siłę sprawczą. Można? - można! Skoro Oni potrafią, to my na pewno też! Nawet jeśli nie 100 lat, to pożyjmy choćby 99 :-), oczywiście w pełnej sprawności fizycznej i psychicznej. Uczmy się od nich, ściągajmy, a co tam ! :-)

Zwróćcie uwagę, znów ta sama specyfika dietetyczna:
1) Przewaga produktów o niskiej gęstości energetycznej ( warzywa, owoce);
2) Węglowodany złożone jako podstawa (kasze, ryż brązowy), mięso jako dodatek;
3) Ryby! Mięso czerwone, wieprzowina... (?) - brak;
4) Nabiał owszem, ale w małej ilości;
5) Orzechy i oleje, a w nich OMEGA-3!
6) Ruch i relaks, bez nich, ani rusz!;

Przeczytajcie, przeanalizujcie, wyciągnijcie wnioski. Potem wyłuskajcie z tej historii jakąś perełkę, tylko dla siebie. I wprowadźcie w życie.
Nie od razu Rzym zbudowano! Ale My  mamy przecież dużo czasu :-) - jak tak dalej pójdzie.. może do 99u, a  nawet 100u lat !




 www.efekt-motyla.eu 

sobota, 24 listopada 2012

Kubeł zimnej wody.

Uwierzcie mi na słowo - ja też miewam gorsze dni. WCZORAJ był jeden z nich.
Byłam zła, gdyż:
- brakuje mi czasu zarówno dla swojej osoby, jak i dla rodziny;
- zdana jestem tylko na siebie ( mąż, jak wyżej);
- od  dwóch dni nie widziałam dziecka;
- przejechałam niepotrzebnie 200 km ( pomyliła mi się data, kiedy mam się stawić w pewnym urzędzie);
- czekała mnie po tym wszystkim popołudniowa zmiana w aptece, więc wszystko było " na szybko";

Dlaczego o tym piszę?
No więc ( nigdy nie zaczynaj zdania od "no więc" - powiedziałaby polonistka :-)), kiedy tak sobie stoję w tej aptece, wchodzi pewien pan. Wiek 50+, pogodny, mogłoby się wydawać - w formie. Krótka wymiana zdań o miłym dniu. Już wie, że ja mam nieudany. Sam bierze leki, też prowadzi firmę, stracił swojego czasu duże(!)  pieniądze. I zadowolony, choć z nerwicą. Bo bliscy zdrowi. Bo ma rodzinę,  która go wspiera. I psa, i kota (tu się śmieje - trochę się zagalopował :-)). Proponuję mu Acard, na rozrzedzenie krwi, w tym wieku podobno warto już brać ( profilaktyka udaru, zawału serca). Znów się śmieje. Jego ojciec przeżył wojnę, był w łagrach, codziennie ryzykował życie, codziennie pił też "setkę" na rozrzedzenie krwi...
Uświadamiam sobie, że widziałam podobnych, jak ten ojciec - kilka dni temu, w szpitalu, w poczekalni na hematologii. Czekali na chemię, kilka razy padło słowo "szpiczak", "chłoniak"... Rozmawiali spokojnie, niektórzy nawet z entuzjazmem. Oni też codziennie "walczą", w tym o "normalność", cokolwiek to znaczy.

Nagle mi głupio...U mnie:
-wszyscy zdrowi;
-i ja  raczej zdrowa;
-i na chleb mam;
-i nikt do mnie nie strzela;
-i pracuję po to, żeby kiedyś czasu było więcej;
-i właściwie lubię swoją pracę;
-i mam pasję;
-i to jest po prostu zły dzień, który trzeba przeżyć;

Myślę intensywnie, uśmiecham się do niego...- ktoś go przysłał :-)???!
Jeśli nawet nie, to i tak cieszę się, że przyszedł. I jemu też dziękuję, choć pewnie nie zajrzy na tego bloga.
Czasem ja staram się przekazać Wam coś wartościowego, czasem sama czegoś się nauczę. Tym razem nauczyłam się, że mam wiele. Nad niektórymi rzeczami warto popracować, wskazane jest też odpowiednie BHP pracy (czas!!!) dla dobra ciała i tym bardziej, ducha. Ale reszta jest w zupełnym porządku. Postanawiam już nie kręcić nosem. Jest o.k., jutro będzie jeszcze lepiej.
I znów dowód na to, że wszystko zaczyna się w głowie... :-).



www.efekt-motyla.eu 




piątek, 23 listopada 2012

Co najlepszego w olejach/oliwach...

Drogie Masło, niestety ... - idziesz do lamusa, bo oto ... oleje atakują!
Świadomość narodu rośnie, a wraz z nią - sprzedaż olejów roślinnych. I dobrze ;-)!

Masło zawiera bowiem kwasy tłuszczowe nasycone (pozyskiwane z tłuszczów zwierzęcych). Ich nadmiar prowadzi do wzrostu cholesterolu we krwi i przyczynia się do odkładania się tkanki tłuszczowej.
Oleje i oliwy roślinne to z kolei bogactwo NNKT.

Czym są NNKT ?

NNKT ( niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) obecne są w olejach roślinnych i rybich. Nazwane niezbędnymi, bowiem nasz organizm nie potrafi ich samodzielnie syntetyzować. Muszą być zatem dostarczane z zewnątrz. Należą do nich : kwasy Omega 6 i zapewne znane Wam - Omega 3. Źródłem Omega 6 (kw.linolowy) są olej słonecznikowy, z pestek winogron i mniej znane: arachidowy, kokosowy, kukurydziany, sezamowy. Źródłem Omega 3 ( kw.linolenowy) zaś: rzepakowy, lniany, ale też ryby morskie, orzechy, soja.

 NNKT ( niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) pełnią niezwykle ważną rolę w naszym organizmie:

1) wbudowują się w strukturę ceramidów, co ma wpływ na odpowiednie napięcie i nawilżenie skóry (stąd obecność ceramidów w niektórych kremach);
2) wchodzą w skład łoju ludzkiego, odpowiadają za prawidłową funkcję gruczołów potowych, regulują więc gospodarkę wodną;
3) odgrywają kluczową rolę w podziałach komórkowych ( czyli powstawaniu nowych, "świeżych" komórek), oraz ich metabolizmie ( wzrost i rozwój młodych , spowolnienie starzenia się organizmu);
4)obniżają poziom złego cholesterolu (LDL), czyli przeciwdziałają powstawaniu blaszki miażdżycowej (profilaktyka udaru i zawału serca);
5) zapobiegają tworzeniu się zakrzepów naczyniowych (wykazują zdolność hamowania agregacji płytek krwi);
6) uczestniczą w regulacji procesów zapalnych, zwiększają odporność

Zarówno kwas Omega 3, jak i Omega 6 uchodzi za bardzo zdrowy, musicie jednak wiedzieć o tym ,że kwasu Omega  6 nie wolno nadużywać! Mimo, że obniża on tzw. zły cholesterol, przyjmowany w nadmiarze - może prowadzić także do obniżenia także tego "dobrego", a co za tym idzie - odkładania się LDLu (tj. "złego" cholesterolu) na ścianach naczyń. Jego nadmiar prowadzi także do zwiększenia produkcji hormonów tkankowych, które sprzyjają rozrostowi i namnażaniu komórek nowotworowych. Zbyt duża ilość Omega 6 w diecie, powoduje mniejsze wykorzystanie Omega 3, co jest wynikiem "konkurowania" o te same enzymy.
Istnieje jednak sposób, żeby temu zaradzić. Kluczem do zdrowia jest zachowanie odpowiedniej proporcji między Omega 6 a Omega 3. Optymalna wynosi 2 : 1 (Om6:Om3), lub jeszcze lepiej, na co wskazują najnowsze badania 4: 5 (Om6:Om3). Tymczasem statystyczny, przeciętny Polak , w swojej diecie zachowuje proporcje 20:1 lub nawet 40:1! Fakt ten wynika z niewiedzy i niewłaściwych nawyków żywieniowych. Z przyzwyczajenia smażymy na oleju słonecznikowym, no i wciąż jemy za mało ryb i orzechów.

Jak to zmienić?
1) jeśli smażysz - zamień olej słonecznikowy na nasz polski - rzepakowy (ma idealne proporcje kwasów 2:1)!
2) poddaj się trendom, a przynajmniej jednemu : moda na olej lniany (tu znaczna przewaga Omega 3) - ten wykorzystuj tylko na zimno, np. do sałatek!
3) jedz ryby - co najmniej 300g tygodniowo (to  naprawdę nie dużo - 2 dość małe rybki, a odpowiednio przyrządzone - pyszne!!! )

Jeśli w okresie jesiennym, bądź zimowym, nie możemy spełnić tych trzech, niezbędnych dla zdrowia warunków, warto kupić Omega 3 w kapsułkach lub znany od dawien dawna Tran. Systematyczne przyjmowanie tych suplementów skutecznie podniesie odporność. I żaden wirus nam nie straszny!

Ze względu na prozdrowotne właściwości kwasy NNKT  ochrzczono  "witaminą F", a jak z definicji wynika:
witaminy są to związki chemiczne (...) niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania żywego organizmu.

W sumie proste ...prawda? Tylko tyle i aż tyle, by zachować wieczną młodość Zapamiętajcie skrót NNKT , bo jest on symbolem zdrowia i długiego życia.

www.efekt-motyla.eu